I juz jest wszystko oki.......


24 lutego 2005, 18:14

Jesli chodzi o Adusia to eh... Co ja moge powiedziec... Kocham tego wrednego potworka i chyba nie przestane :)... Narazie wszystko wrocilo do normy, byl w ten weekend bylo cudownie jejku jak piekne sa te wspomnienia choc tak smutno ze to juz tylko wspomnienia... Mam nadzieje ze bedzie ich wiecej... Wczoraj scielam wlosy, nawet fajnie powoli sie przyzwyczajam, choc dzis myslalam ze powystrzelam wszystkich, i jeszcze spr z matmy kosmiczne, choc to u niej norma ale tym razem przeszla sama siebie... Mialam rzad specjalny, jak zapytalam sie czemu wszyscy maja inne to on do mnie z tekstem ze to zadania na mature powinnam zrobic, na ban zrobilam az jedno z trzech i az sie z nerwow pobeczalam bo chyba nici z mojej 4 na koniec roku a on juz tak blisko.... Ale jutro ide do niej i poprosze o inny zestaw pytan moze siem uda... A jak narazie ciesze sie tym ze juz jutro piatek, ale szkoda ze Go nie bedzie :( miejmy nadzieje ze nie upije sie jak w ostatni piatek, bo niestety pamiec mnie zawiodla i duzo rzeczy nie pamietam hehe... Buziaki dla wszystkiich odwiedzajacych...

Loczu$
25 lutego 2005, 09:25
nooo prosze:):) nowa notka:):) hehehe
www.janemo.prv.pl
24 lutego 2005, 22:39
nio u ans na macie sa takie same zadania ale fakultet matematyczny ma jedno dodatkowe trudniejsze a my to mamy an 6 oczywiscie ja jako indywidual klasy nie fakultatywnej zrobilam to na 6
kolega z klasy
24 lutego 2005, 21:32
Hyh, nie bój nic, Aniu, ja byłem w rzędzie dla matołów i też mało co napisałem;) Poza tym jedna ocena to lol. Jeśli miałaś 4 w poprzednich latach to i teraz tak będzie, nawet jak Ci troszkę nie wyjdzie;) W końcu ta ocena jest z LO, a nie 3ciej klasy, prawda?:) Znaczy takową nadzieję mam:) Pozdro. P.S. Z chłopakiem pewnie się jakoś uloży.
paulita
24 lutego 2005, 18:25
eh w takim razie ciesze sie ze jest wszystko dobrze i oby tak dalej:)... a matematyka... maialam podobna sytacje w 4 klasie LO... wychodzila mi 4 i ostatni spr. zawalilam na calej linii i zostalo mi 3... a dzisiaj nawet o tym nie pamietam... i nikt sie mnie nie pyta co mialam z matematyki na koniec LO... dzisiaj jest to tak malo wazne jak zeszloroczny snieg :P taka jest prawda, ze ocenami nie warto sie przejmowac, bo w dalszym zyciu o ocene nikt sie nie pyta, a wiedza i owszem, przydaje sie... pozdrawiam :***

Dodaj komentarz